Finaliści Start-up Fest 2014 – opinia

Dwa tygodnie temu organizatorzy konkursu Start-up Fest opublikowali listę 20 start-up’ów, które zostały zakwalifikowane do finałowej rozgrywki. W miniony piątek odbyły się finały i wybrani zostali zwycięzcy. Z ponad 300 zgłoszeń, w których był również Kwit (zapewne jako ostatni w kolejce do oceny, bo formularz uzupełniałem chwilę przed zamknięciem zgłoszeń), wybrano, nie wiadomo względem dokładnie jakiego kryterium (wybaczcie, ale nie było wypisanych jasnych kryteriów wyboru, jedynie głosowanie według własnego widzi mi się jurorów), finałowe 20 zespołów. Kwit niestety nie znalazł się w tej grupie – zapewne nie wpasował się w kryteria oceniających – ale to nic, znamy swoją wartości i pracujemy dalej. Tymczasem gratuluję wszystkim finalistom, zwycięzcom i niżej opiniuje każdy projekt z osobna. Na końcu podsumowanie co do wyników finału. Czytaj dalej Finaliści Start-up Fest 2014 – opinia

Waga łazienkowa przyszłości, już dzisiaj!

Lubię technologie, które do działania nie wymagają mojej uwagi. Po prostu podłączasz i działa – nic nie musisz ustawiać, sprawdzać, poprawiać. It just works! Niestety dzisiaj rzadko spotkać można urządzenia, które nie przytłaczają użytkownika nadmierną liczbą opcji – mistrzem w tym jest Samsung i jego Galaxy S4, który po pierwszym uruchomieniu po prostu powalił mnie liczbą konfiguracji dostępnych w górnej belce. Ale nie o tym miało być. Wróćmy do tytułowej wagi łazienkowej. Jak współczesny świat mógłby zaprojektować taką wagę? Czytaj dalej Waga łazienkowa przyszłości, już dzisiaj!

Jak planować swój dzień w start-up’ie?

Praca w start-up’ie, to niekończąca się lista zadań, z którymi trzeba sobie na bieżąco radzić. Dobrze zorganizowany i zaplanowany dzień, jest zatem niezbędny w pracy każdego początkującego przedsiębiorcy. W tym wpisie, chciałbym podzielić się z Wam moim sposobem na zorganizowany dzień w start-up’ie.

Czytaj dalej Jak planować swój dzień w start-up’ie?

3 rzeczy, o których zapomniałeś w swoim Biznesplanie

Ponad 1,5 roku temu planowałem na papierze swój pierwszy poważny biznes. Chciałem skorzystać z dotacji unijnej dla nowych innowacyjnych firm – tak bardzo nielubiane działanie POIG 8.1 Innowacyjna Gospodarka. Wraz z wymaganą dokumentacją należało złożyć szczegółowy biznesplan. “Co za problem taki stworzyć?”, pomyślałem… Usiadłem i w ciągu kilku dni wyliczyłem wszystko, co będzie mi potrzebne. Papier przyjmie wszystko, przyjął też mój biznesplan na 700 000 zł. Dotację dostałem i teraz pluję sobie w brodę… bo o wielu rzeczach najzwyczajniej zapomniałem. Czytaj dalej 3 rzeczy, o których zapomniałeś w swoim Biznesplanie

Jeśli start-up, to tylko z tych kategorii

Jeśli chcesz założyć start-up, zapoznaj się z poniższą listą kategorii start-upów, które święcą teraz triumfy nie tylko za granicą, ale i u nas, nad Wisłą. Oczywiście nie jest to wyznacznik sukcesu przyszłej firmy. Rób to, co kochasz – bo to w tym wszystkim jest najważniejsze. W poniższym zestawieniu chcę Ci tylko pokazać, w jakiego rodzaju start-upach pokłada się teraz największe nadzieje. Czytaj dalej Jeśli start-up, to tylko z tych kategorii

Odrzuciłem pracę w Google

Moje pierwsze CV wysłałem do Microsoftu. Byłem na 3 roku studiów i postanowiłem zacząć pracować “w zawodzie”. Swoją krótką rekrutację opisałem na tym blogu. Przypomnę Wam, że odpadłem, bo mój angielski nie był wystarczająco dobry, a i trema mnie kompletnie zjadła. Niedługo później – jako laureat konkursu programistycznego – dostałem ofertę pracy w R&D Samsunga. Przyjąłem ją. Pracowałem tam 3 lata, po których z hukiem rzuciłem etat, by założyć własny start-up. Rozumiecie, I’m the CEO. Od 2 lata jestem “na swoim”. Moja firma wciąż się rozwija i czeka nas jeszcze dużo pracy, zanim osiągniemy spektakularny sukces. Na początku września na LinkedIn zaczepił mnie rekruter z Google… firmy, w której zawsze chciałem pracować, do której wysłałem chyba ze 100 CV, ale nikt nigdy się do mnie nie odezwał, aż do tamtego dnia… Czytaj dalej Odrzuciłem pracę w Google

Recenzja filmu jOBS

Nie ukrywam, że na film o twórcy Apple czekałem jak dziecko na prezent pod choinką. Mimo, że przestudiowałem jego wszystkie prezentacje, biografie Waltera Isaacsona przeczytałem w oryginale i w przekładzie, a na dodatek namiętnie słuchałem audiobooka, to nadal czułem niedosyt. Film miał być ostatnim elementem w tym całym “odkrywaniu Jobsa”. Na seans wybrałem się w dniu polskiej premiery.

Multikino było dosłownie zapchane młodymi ludźmi, jakby 3 gimnazja zjechały się w jedno miejsce. Przeszło mi przez myśl, że może te wszystkie młode istoty z iPhone’ami w ręku pojawiły się tu, aby poznać historię czarodzieja z Silicon Valley, ale nie… nic z tego! W tym samym dniu była premiera filmu o młodocianym boys-bandzie One Direction. Na jOBSa poszli nieliczni.

Sala nie była wypełniona nawet w połowie. Nie zabrakło jednak geeków, zdjęć z rączki i fejsowania poszczególnych scen z filmu. No, tego akurat można było się spodziewać. Przjedźmy jednak do sedna… Czytaj dalej Recenzja filmu jOBS