Rzuciłem pracę w Samsungu

Czekałem na tę chwilę już od dawna. Z końcem kwietnia opuściłem R&D Samsunga. Ponad 3 lata spędzone w szeregach koreańskiej korporacji nauczyły mnie bardzo wiele, w większości tego, czego nie należy robić. Poznałem wielu ciekawych ludzi, z wieloma chciałbym dalej utrzymywać kontakt – dlatego założyłem facebooka. Przyszło mi pracować z Anglikami, Hiszpanami, Hindusami i Koreańczykami, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Nigdy nie zapomnę wyprawy do Indii. Nadeszła jednak pora, aby coś zmienić. Nadeszła pora, aby zmienić Świat.

Wygrałem! Na serio wygrałem! Nie kasę, bo jaka jest satysfakcja z pieniędzy za darmo? Wygrałem wolność! Mogę teraz robić to, co chcę ;] A chcę zrobić dużo, bardzo dużo

Mam teraz mnóstwo czasu dla siebie, dużo czasu na myślenie, planowanie i rozwój. Chodzę na wszystkie ciekawe konferencje, godzinami czytam książki w kawiarni, spaceruję, odpoczywam… eh… prawie jakbym wrócił na studia ;]

Odwróciłem życie do góry nogami: nie będę pracował dla kogoś. Chce pracować dla siebie. Pozwolę sobie zacytować maila od mojego dobrego kolegi:

Powoli i mnie moja praca wypala. Szczególnie dziś, kiedy zostałem korporacyjnie „wyżęty jak ścierka do podłogi”. Akurat przypomniałem sobie o Twoim mailu. Skojarzył mi się z wolnością i z radością tworzenia oprogramowania.

To prawda, wypaliłem się totalnie. Teraz czuje się całkowicie inaczej. Niby nie ma comiesięcznej pensji, opieki zdrowotnej i karnetów na basen, ale jest za to wolność, ciekawość i niepewność… co dalej? Jak by nie było, ten czas na pewno nie będzie zmarnowany.

Stay tuned!

Samsungu, teraz to mi to lotto!

Aktualizacja: A jeśli chodzi o pracę w Google, to odrzuciłem propozycję (czytaj tutaj)

Aktualizacja 2: Na początku listopada 2017 uruchomiłem swój nowy biznes. Sprawdź jak tego doszło.

  • Lkk

    Może opiszesz swoje wrażenia, opinie i odczucia na temat S, skoro nie jesteś już związany umową? :)

  • W pewnym sensie zazdroszczę :D

  • Plactostomus

    Gratuluje odwagi :)

  • Paweł

    gratuluję odwagi. zazdroszczę głupoty.

  • Powodzenia na niekorporacyjnej ścieżce życia.

  • Gosia

    Gratuluję decyzji i gorąco trzymam za Ciebie kciuki! Praca na czyjeś konto –
    choćby nie wiem jak fajna – nigdy nie będzie tak podniecająca jak
    zajmowanie się czymś w 100% własnym. Tak na koniec wulgarnie, ale i
    motywująco: jak nie teraz k****a, to kiedy :)?!

  • Powodzenia :)

  • Mariusz

    Próbowałem dlatego mocno trzymam kciuki :)

  • A już myślałem, że to tylko ja się czuję jak wyrżnięta ścierka :) Gratuluję odwagi i powodzenia.

  • Damian

    Gratuluje! Tez tak chce. I to nie jest glupie.
    A tym co pracuja w samsungu wspolczuje.
    Łatwo dawać soba pomiatać trudniej sie przeciwstawiać! To nasz kraj i nasza kultura Polsce potrzeba także poteżnych firm.

  • +1 do prośby :)

  • Samsung jest korporacją, w której jednostka ma bardzo mało do powiedzenia – a jeśli już jej głoś przejdzie przez Polskie szefostwo, odbije się od Koreańskiej polityki. To jest super miejsce na pierwszą pracę, wtedy nic nie wiesz i wszystko jest dla Ciebie nowe, uczysz się bardzo dużo – o pracy, o korporacji. Po 3 latach pracy z projektami które startowały, zamykały się potem znów startowały, potem nikt już ich nie chciał, potem chciał, potem od początku je robić trzeba było, miałem dosyć. Nie żałuję, że tam pracowałem, cenie sobie bardzo R&D Samsunga, ale po tylu miesiącach pracy zrozumiałem, że to nie jest miejsce dla mnie.

  • Dzięki za podzielenie się doświadczeniem.

  • zorrr

    No niestety ta firma wyniszcza. wydoją do zera, a targetów i tak nie osiągniesz.

  • Janek

    I bardzo dobrze zrobiłeś. Z pewnością sobie poradzisz, najważniejsza jest kultura!

  • ja

    Powiem Ci, że bardzo dobrze zrobiłeś. Ja po 10 latach wolności jak głupek spróbowałem pracy w korpo. Zwiałem najszybciej jak tylko się dało, wolność jest warta wszystkie pieniądze :-).

  • andi

    czy z zarobkami i traktowaniem ludzi jest na prawdę tak źle jak piszą tutaj: http://warszawa.cz/forum/Watek-Warszawa-praca-opinie-SAMSUNG-R-D i tutaj: http://forum.gazeta.pl/forum/w,1054,114954257,,Praca_w_Samsung.html?v=2

  • anonimowy krytyk konstruktywny

    Witam. Wszystko co tu widzę to niestety prawda – socjalizm. Dobrze to już było.
    Chajs się zgadzał, oddział prosperował, ludzie pchali się dzwiami oknami i piwnicami. Można było mieć jakikolwiek wpływ na kierunek rozwoju. Nagle obudził się koreański patriarchat i zaczął centralizować wszelkie procesy. Oczywiście w większości zdalnie i bez elemantarnej wiedzy o potrzebach i wymaganiach. A to nie mogo się udać….
    – biurokaratyczny absurd
    – procedury wymyślane na bieżąco, gdzie więcej jest wyjątków niż reguł
    – hamowanie oddolnej inicjatywy
    – rozmycie odpowiedzialności
    – promowanie niekompetencji za cenę bezwzględnego posłuszeństwa
    – organizowanie spotkań pt. „dzień nam szybciej zleci”
    – wewnętrzne wykluczanie się targetów
    – niemoc decyzyjna
    Wszystko to pod banderą „koreańskiego dynamizmu i nowoczesnej kultury korporacyjnej”, gdzie nie ma znaczenia logika ludzkiego umysłu, upatrywanie korzyści, upraszczanie sobie życia, kompromis. Liczy się tylko mrówczy trud ku chwale ojczyzny i „samsung family”
    Koreańczycy to kleptomani idei – przywłaszczą sobie niemal każdy pomysł powstały gdziekolowiek na świecie i wypromują jako swój (nawet jeśli nie jest do końca dobry). Niestety, nie potrafią też dobrze kopiować i najczęściej kończy się to jakimś zakalcem, którego trzeba uzywać w imię targetu „twórcy”.
    Styl zarządzania jak w stu-osobowej firmie, tyle że ludzi jest 15 x więcej.
    Prawdopodbnie ludzie w lokalnym oddziałe może i nawet chcieliby coś zmienić bo potencjał jest duży. Ale po 10 „ubitej” inicjatywie nawet robotowi się odechciewa.
    Aż dziw czasem bieże, że to się jeszcze kręci, a kręci się chyba dla samego kręcenia. Tylko, że muzyka powoli przestaje grać.