Pomysł na startup – Poszukiwania

Zanim rzucisz etat, powinieneś mieć pomysł na startup. Z pomysłami jest tak, że jednego dnia wydają nam się genialne, a drugiego dnia nadają się tylko i wyłącznie do kosza. Pomysły przychodzą i odchodzą. Śnią się nam po nocach. Prześladują w dzień. Skąd zatem wiedzieć, który pomysł wybrać, a który skreślić. Który z nich będzie najlepszy? W kolejnych wpisach zaproponuję pewną technikę, która może Ci pomóc w wyborze własnego, idealnego i oryginalnego pomysłu na startup.

Na początek chciałby przedstawić Ci kilka zasad, o których myślę, że warto pamiętać pracując nad własnym pomysłem.

O czymkolwiek nie pomyślisz, na cokolwiek genialnego nie wpadniesz, to w tym samym momencie 2 inne osoby na tej ziemi pomyślą i wpadną dokładnie na to samo.

Możesz się ze mną nie zgodzić, ale taka jest prawda (i proszę, nie żądaj ode mnie dowodów). Żyjemy w świecie, w którym bardzo trudno wymyślić  (nie znaczy, że jest to nie możliwe) coś nowego. Wszystkich nas otacza ten sam świat i codziennie bombardowani jesteśmy podobnymi bodźcami. Jest zatem normalne, że do głowy przychodzą nam podobne pomysły. Nie ma się jednak czego obawiać, te dwie osoby może i wpadną na ten sam pomysł, ale to nie znaczy, że zaczną nad nim pracować. A gdyby nawet, to czy Ty nie możesz zrobić tego lepiej? Nic straconego.

Nie wymyślaj koła od początku. Możesz coś udoskonalić, możesz coś ulepszyć

Niejedna firma zbudowała swoją potęgę ulepszając produkt konkurencji. iPod to nowoczesny Walkman, iPhone to „ulepszona” (applomanicy mnie zabiją) Nokia. Nie szukaj pomysłu daleko, rozejrzyj się w około: czy zauważasz coś, co można poprawić? Czy jest coś, co można zrobić lepiej? Co Ci przeszkadza w codziennym życiu i czy da się to naprawić?

Rozwiąż czyjś problem. A najlepiej swój. 

Potrzeba jest matką wynalazków. Użytkownik korzysta z produktu, kiedy ten rozwiązuje jego problem. Facebook rozwiązuje problem komunikacji i ciekawości, gry rozwiązują problem nudy, Google rozwiązuje problem wyszukiwania informacji. A czyj  problem rozwiązać najlepiej, jeżeli nie swój? Czy robisz czasem coś i masz wrażenie, że mogłaby to robić za Ciebie maszyna? Z czym ludzie mają dziś największy problem?

Zadawaj sobie pytania i sam na nie odpowiadaj.

Nie zastanawiaj się, czy rozwiązanie jest realne do spełnienia. Fantazjuj. Odwracaj rzeczy do góry nogami. Wyzywaj świat na pojedynek.

I teraz najważniejsza część. Zapisuj swoje pomysły. Zapisuj wszystko, nawet najśmielsze i nierealne idee. Ich analizą zajmiemy się później. Miej notatnik zawsze przy sobie. Pomysły szybko wpadają do głowy, ale równie szybko z niej wypadają. Mój osobisty zestaw liczy przeszło 50 pozycji, co jakiś czas je przeglądam, dopisuję coś nowego, a czasem zaznaczam, że ktoś już to zrealizował. To mój najcenniejszy skarb.

Zbieraj pomysły i notuj! W następnym wpisie zaczniemy je analizować.

Rzuć etat. Załóż startup!