Pomysł na startup – Analiza

Minął weekend. Mam nadzieje, że zapisaliście już kilka ciekawych pomysłów. Ja się ostatnio zastanawiałem, dlaczego nie ma takiej aplikacji (a może jest?), która sprawdzałaby, czy zaparkowaliśmy samochód w strefie płatnej, a jeśli tak, płaciłaby należną kwotę. Ale Wy pewnie wpadliście na ciekawsze pomysły, prawda?

Następnym krokiem jest analiza. Naturalnie nie przestajemy dopisywać do listy kolejnych pomysłów: zawsze mogą się przydać, a z głowy potrafią szybko wylecieć. Analizując każdy pomysł, musimy zadać sobie kilka pytań.

Czy ktoś już realizuje/zrealizował taki projekt?

Krótko mówiąc, trzeba wybadać konkurencję. Googlujemy, dużo googlujemy. Zalecam wyszukiwanie w języku angielskim – nasz startup ma być przecież globalny. Warto również przeszukać serwis Quora.com, w którym znajdziecie masę wskazówek odnośnie do startupów. Każdy napotkany ślad konkurencji zapisujemy – np. w tym samym dokumencie, w którym notujemy pomysły, lub w dodatkowym folderze w zakładkach. Warto włożyć sporo wysiłku w poszukiwania – pomoże Wam to zaoszczędzić o wiele więcej czasu w przyszłości.

Analizując pomysł, nad którym aktualnie pracuję, znalazłem informację na temat podobnych, ale nie identycznych projektów prowadzonych w Stanach. Dowiedziałem się, jak firmy te prosperują, czy dostały dofinansowania, ilu mają użytkowników. Te wszystkie informacje były dla mnie  kluczowe w chwili podejmowania decyzji „tak, to ten projekt zrealizuję”.

Czy możliwe jest zrealizowanie takiego projektu? Czy Ty to zrobisz?

Jeżeli ktoś już zrealizował taki projekt, to z pewnością jest to możliwe. Pytanie tylko, czy Ty jesteś w stanie to zrobić sam. Tak, sam. Czy gdybyś miał odpowiednio dużo czasu, to mógłbyś to zrobić sam? Jest to dla mnie kluczowe pytanie. Wiadomo, że nie będziesz pracował w pojedynkę (o tym wkrótce), ale warto zadać sobie pytanie, czy masz w ogóle pojęcie o tym, co chcesz zrobić? Jeżeli masz pomysł na aplikację mobilną, to czy potrafisz programować? Oczywiście możesz być „jobsem” i zatrudnić „wozniaka”, ale to droga iście wyboista, „wozniak” Ci ucieknie, a Ty zostaniesz z niczym.

Jeżeli Twój pomysł nie był jeszcze realizowany (lub o tym nie wiesz, bo za mało szukałeś), to warto zastanowić się, dlaczego tak jest? Czy nikt nie wpadł na to wcześniej? Przed Facebookiem istniały już portale społecznościowe, przed iPhonem były już telefony z dotykowym ekranem. Dlaczego Twój pomysł jeszcze nie doczekał się realizacji? Powody mogą być trzy: nie da się tego zrobić, nie opłaca się tego robić, nikt jeszcze na to nie wpadł. (W tym ostatnim wypadku szczerze gratuluje, ale to nie koniec, to dopiero początek.)  Dobrze się zastanów. Jeżeli nie jesteś pewien co do studium wykonalności, zapytaj kogoś bardziej doświadczonego w danej branży. Musisz być pewny, że pomysł jest wykonalny. Oczywiście nadal otwarte pozostaje pytanie, czy jesteś w stanie zrobić to sam.

Czy ktoś z tego skorzysta? Czy warto to robić?

Twój pomysł może być iście rewolucyjny, ale jeżeli nikt nie będzie korzystał z końcowego produktu, jest on wart tyle co nic. Musi być wartość dodana, coś, co spowoduje, że użytkownicy będą z tego korzystać. Tak jak wspominałem we wpisie o zbieraniu pomysłów, musisz rozwiązać czyjś problem, spełnić czyjąś potrzebę. Jeżeli nikt na tym nie skorzysta (oprócz Ciebie jako właściciela), to nie warto tego robić. Spróbuj się dowiedzieć, czy z Twojego produktu korzystaliby inni. Przeprowadź ankietę, zapytaj rodzinę, znajomych.

Analizując swój projekt, stworzyłem prostą ankietę w Google Spreadsheet. Wypełniło ją blisko 100 osób. Dało mi to podstawy do założeń, że mój projekt ma przyszłość.

Podsumowanie

Poświęć na analizę swoich pomysłów trochę czasu. Postaraj się dokładnie wybadać konkurencję. Dowiedz się, czy znajdą się użytkownicy chętni do korzystania z Twoich usług. Zapytaj znajomych i rodzinę. Czas na analizę nie będzie stracony, a pozwoli Ci dobrze przygotować się do realizacji danego pomysłu.

W następnym wpisie wybierzemy projekt do realizacji.

Rzuć etat. Załóż startup!

  • Mariusz

    Jesteś przekonany, że tak to się robi? :)

  • W nawiązaniu do pomysłu aplikacji sprawdzającej automatycznie gdzie zaparkowaliśmy i płacącej za nas jeśli postój jest płatny to dokładnie czegoś takiego nie widziałem jeszcze, ale za to trafiłem na ParkMe, które pokazuje nam miejsca parkingowe w okolicy i wylicza gdzie zapłacimy najtaniej za postój:
    http://wicu.pl/jak-znalezc-najtanszy-parking-w-okolicy/

  • W życiu niczego nie można być pewnym. Opisuję jedynie sposób, który sam stosuje, być może uzna go ktoś za przydatny.

  • Dorzuce tutaj pare slow, poniewaz pewne kwestie nie zostaly poruszone. Jedna z nich jest „klimat”, w ktorym nasze pomysly kielkuja, lub przynajmniej proboja kielkowac. Jezeli grunt jest zly, to nawet dobry pomysl zostanie odrzucony. Spotkalem sie z przedsiebiorcami, ktorzy wyjezdzaja nad morze lub w gory i tam przez pare tygodni rozmyslaja.

  • Bardzo dobry pomysł… wiadomo że na siłę nic się nie wymyśli, warto zatem zadbać o „klimat” ;]