Komentarze po konferencji iPhone 5

Kurz po ostatniej konferencji Apple już opadł. W internecie aż huczy od komentarzy, więc ja też chciałem przedstawić kilka swoich opinii – myślę, że całkiem trafnych.

Komentarz 1 – Przecieki

Jak wiemy, przecieków było co nie miara. Praktycznie żadna przedstawiona nowość nie zaskoczyła znawców tematów applowskich. Co by jednak było, gdyby przecieków udało się uniknąć? Wszyscy, dosłownie wszyscy byliby dziś szczęśliwi i chwalili Apple ponad wszystko. Negatywne komentarze pojawiają się tylko dlatego, że ludzie spodziewali się tego, co zostało przedstawione. Apple nie zaskoczyło ich niczym, co nie byłoby wiadome przed konferencją – i to zrodziło falę krytyki.

Komentarz 2 – Najważniejsze na koniec

Co jest fajniejsze: iPhone czy iPod? A może tak… co generuje większy zysk? iPhone! To dlaczego zaprezentowano go na konferencji jako pierwszą z nowości? Gdzie oczekiwanie, wzbudzanie napięcia… trzeba było zostawić to na koniec, opowiedzieć o nowych odtwarzaczach (zostawić iPoda Touch naturalnie jeszcze za kurtyną) i dopiero na sam koniec, kiedy ludzie drżeliby z niecierpliwości, pokazać nową zabawkę. Czyżby nauczyli się tego od Samsunga? (czytaj: Prezentacja Samsunga Galaxy SIII a iPhone’a Apple)

Komentarz 3 – A gdzie nagłówek?

Steve Jobs każdą istotną dla firmy nowość opisywał w kilku słowach, które wpadały do głowy i pozostawały tam na zawsze. Na drugi dzień wszystkie portale jednakowo określały nowe cacko z Cupertino. iPod? „Thousand songs in your pocket”. iPhone? „Apple reinvented the phone”. iPad? „iPad is something completely new”. iPhone 5? Yyyyy…. lżejszy i cieńszy? WTF?

Komentarz 4 – Gdzie jest NFC? 

Największa wpadka sezonu. Myślałem, że Apple zrewolucjonizuje płatności za pomocą telefonu… a tu nic. No cóż, Nokia i Samsung pewnie skaczą do góry, a operatorzy chwytają się za głowę. Macie, zadowólcie się Passbookiem.

Komentarz 5 – Bezprzewodowe ładowanie

Po NFC jest to kolejny AS w rękach konkurencji. Czy przez tę piękną aluminiową obudowę można by ładować indukcyjnie? Czy może iPhone 5 by po prostu wybuchł?

Komentarz 6 – Music Event

Apple ma kilka rodzajów konferencji. To było wydarzenie muzyczne, co sam Tim Cook przyznał pod koniec. Po jaką ciasną prezentowali tu iPhone’a? Jedyne powiązanie, jakie tu widzę, to podobieństwo z nowym dotykowym iPodem. Należało przygotować dwie konferencje, z resztą ta i tak była strasznie długa.

Podsumowanie

Jest dobrze i źle. Dobrze, że dużo, źle, bo bez żadnej przełomowej (czytaj: konkurencja tego nie ma) nowości.

PS Apple nadal stosuje techniki prezentacji Steve’a Jobsa. Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej na ten temat, przeczytaj moją pracę pt. Analiza technik prezentacji Steve’a Jobsa.

Jeśli spodobały Ci się moje opinie – podziel się nimi ze znajomymi na Facebooku. Jeżeli masz inne zdanie albo chcesz coś dodać, zostaw komentarz.