Jak znaleźć inwestora?

Podczas pracy nad własną firmą część czasu należy poświęcić na poszukiwanie inwestorów. Tak, każdy start-up powinien mieć inwestora, nie tylko dla pieniędzy, które oczywiście są istotne, ale co ważniejsze, dla doświadczenia oraz kontaktów. Jeżeli wyobrażasz sobie, że Twoja firma stanie się z dnia na dzień wielkim przedsiębiorstwem dzięki tylko i wyłącznie Twojej ciężkiej pracy, to muszę Cię rozczarować – „w biznesową pojedynkę” daleko nie zajedziesz. Tak jak nie zbudujesz produktu sam, tak i sam nie podołasz marketingowi, sprzedaży i komunikacji z klientami.

Jak zatem zacząć poszukiwanie inwestora? Wszyscy dookoła mówią o start-upach, więc nie powinno być trudno… No i w sumie racja, nie jest trudno. Jeśli  Twój produkt jest dobrze przemyślany (czytaj: ma jasny model biznesowy), nie będziesz miał problemu ze znalezieniem inwestora. Wracamy więc do początku: postaraj się, aby Twój biznesplan miał silne fundamenty. Inwestorzy mają już  dosyć tzw. „feature company”, czyli firm, które myślą, że na jednej cesze produktu mogą podbić świat.

Gdzie szukać inwestorów?

Zacznij od znajomych, popytaj, czy ktoś słyszał o osobach/instytucjach, które chcą inwestować w młode, innowacyjne firmy. Skontaktuj się z nimi i umów na spotkanie. Bezpośrednie polecenie przez kogoś to najlepszy sposób znalezienia „ludzi z gotówką”. Jeżeli nic nie znalazłeś, zostaje Ci Google. Znajdź fundusze inwestycyjne, sieci aniołów biznesu, prywatnych inwestorów, którzy szukają aktualnie projektów na inwestycje. Możesz również ze swoim pomysłem zaprezentować się na różnego rodzaju konferencjach typu Startup Weekend. Dróg dotarcia do inwestorów jest wiele.

Pitch, czyli w 3 słowach

Czy potrafisz opisać swoją firmę, zakres jej działalności i na czym zarabia w kilku zdaniach? Lepiej się postaraj. Osoby, z którymi będziesz się spotykał, nie mają czasu na godzinną prezentację. Potrzebują krótkiego i jasnego przekazu, nie są głupi, zrozumieją to, co masz na myśli. Czasami wystarczy tylko jedno zdanie.

Deck, czyli prezentacja

Jeżeli masz możliwość wyświetlenia slajdów, to błagam, błagam, nie zapisuj ich milionem znaków. Z pewnością widziałeś prezentacje Steve’a Jobsa (tutaj znajdziesz moją obszerną analizę jego prezentacji), więc postaraj się przygotować slajdy w podobny sposób: pojedyncze słowa, duże obrazy, żadnych wymyślnych kolorów. Prezentacja ma być dodatkiem do tego, co mówisz, a nie odwrotnie.

Masz 10 minut

Postaraj się wszystko zamknąć w 10 minutach. Taki czas powinien wystarczyć na przekazanie wszystkich niezbędnych informacji. Naturalnie osoby, do których będziesz się zwracać, będą Ci przerywać, wtrącać się, zadawać pytania – to dodatkowo wydłuży czas prezentacji.

Czego chcesz i co dasz w zamian?

Jeżeli padną takie słowa, to już jest dobrze. Twój pomysł nie jest do kitu i wzbudził jakieś zainteresowanie. Na jednej z rozmów zażartowałem, że w zamian za inwestycję gwarantujemy wieczną sławę – nie przeszło. Podobno „firmę od wiecznej sławy” już kupili :) Takie pytanie nie powinno Cię zaskoczyć, musisz być na nie przygotowany. Jak dużą część firmy jesteś w stanie oddać? Ile pieniędzy potrzebujesz? Na co chcesz je wydać?

Biznesplan

Na pierwsze spotkanie nie jest wymagane dostarczenie biznesplanu. Jeżeli inwestor będzie zainteresowany, poprosi o niego, a ty doślesz mail z dokumentem. Z resztą on sam nie będzie się w niego zagłębiał, od tego ma przecież „ludzików”. Dodatkowo po spotkaniu będziesz wiedział, który sposób monetyzacji Twojego biznesu spodobał się inwestorom najbardziej, i na nim będziesz mógł zbudować fundamenty biznesplanu. To świetny sprawdzony trik ;]

Feedback

Takie spotkania są kopalnią wiedzy. Słuchaj uważnie uwag inwestorów – oni wiedzą, co mówią. Przeanalizuj swój pomysł raz jeszcze z uwzględnieniem propozycji zmian. Twój pomysł będzie cały czas ewoluował – i o to chodzi! Od czasu spotkania z pierwszym inwestorem mój pomysł praktycznie przewrócił się do góry nogami, ale patrząc w wstecz, widzę, że pierwsza jego wersja nie miała racji bytu. Bez tych spotkań stałbym w miejscu.

A na koniec mała rada: Nie poddawaj się! Każde spotkanie to okazja na ulepszenie swojego pomysłu, więc nie zmarnuj jej. Modyfikuj swój pomysł (iteruj), słuchaj uwag i pomysłów innych. To się opłaci. No i najważniejsze: musisz wierzyć, że Ci się uda. W sumie od tego chyba powinienem zacząć ten post. Powodzenia!

Rzuć etat. Załóż startup!

  • Monika Wasilewska

    Ciekawy artykuł !
    Mam swój biznes ,małą kwiaciarnię która pozwoliła mi zrezygnować z etatu.
    Pozyskałam wspólnika który zainwestował w nasz biznes i firma ciągle się rozwija i przynosi nowe zyski.
    Bardzo pomogła mi książka „Sekrety 12 sposobów jak pozyskać pieniądze na firmę”
    Nigdy się nie poddawajcie!
    Wasze marzenia są w zasięgu Waszych możliwości !