3 rzeczy, o których zapomniałeś w swoim Biznesplanie

Ponad 1,5 roku temu planowałem na papierze swój pierwszy poważny biznes. Chciałem skorzystać z dotacji unijnej dla nowych innowacyjnych firm – tak bardzo nielubiane działanie POIG 8.1 Innowacyjna Gospodarka. Wraz z wymaganą dokumentacją należało złożyć szczegółowy biznesplan. “Co za problem taki stworzyć?”, pomyślałem… Usiadłem i w ciągu kilku dni wyliczyłem wszystko, co będzie mi potrzebne. Papier przyjmie wszystko, przyjął też mój biznesplan na 700 000 zł. Dotację dostałem i teraz pluję sobie w brodę… bo o wielu rzeczach najzwyczajniej zapomniałem.

Aby było wszystko jasne – kilka słów wstępu. Biznesplan (przez PARP zwany harmonogramem rzeczowo-finansowym) to dokument, który w projekcie unijnym bardzo, ale to bardzo trudno zmienić. W wielu przypadkach jest to wręcz niemożliwe. Minęło kilka rund finansowania przez Unię, aby przedsiębiorcy nauczyli się “odpowiednio” tworzyć ów harmonogram. Należało w nim wpisywać pozycje jak najbardziej ogólnie, ale nie zbyt ogólnie, bo wtedy urzędnik wniosek odrzuci. Jeśli wpisałeś, że kupisz komputer “Apple model ABC”, to taki masz kupić i już. Koniec i kropka. Tworzenie nowych pozycji w biznesplanie jest niemożliwe. Nawet jeśli zaoszczędziłeś 1000 zł na kupnie komputera (zakładałeś w biznesplanie 5000 zł, a wydałeś 4000 zł), to unia nie pozwoli Ci wydać tych oszczędności na nic innego, niż to, co jest w harmonogramie. Tyle tytułem wstępu. Podsumowując: nie możesz o niczym zapomnieć.

A o czym mogłeś zapomnieć? Listę podzieliłem na 3 kategorii:

Promocja
Założyłeś pewnie budżet na reklamę, AdWordsy i promocję na Facebooku. A pomyślałeś o systemie newsletterowym, np. FreshMail (~100 zł/m-c przy 2.5k odbioroców). To narzędzie jest tak niezbędne jak Google Analytics. Co z wysyłką wiadomości do mediów? Zacznij korzystać z Prowly (~ 129 zł/m-c). Twój produkt kwalifikuje się na targi? Odłóż od 1000 do 2000 zł na swoje stoisko (za jedno wydarzenie). A skoro już przy targach jesteśmy, to wypadałoby się dobrze zaprezentować: rollup (~300 zł), ulotki (~200 zł za 500 sztuk), może jakieś gadżety: torba bawełniana (~3 zł za sztukę, przy 300 sztukach).

Usługi prawnicze i notarialne, opłaty skarbowe
Założenie jednosobowej działalności jest łatwe i darmowe, ale powołanie spółki z o.o. (popularniej wśród start-upów) to już niemały koszt. Akt notarialny (koszt uzależniony od kapitału spółki; przy minimalnych 5000 zł kapitału jest to ~200 zł + koszt odpisów, 6 zł/stronę + uwierzytelnienie podpisu 20 zł/podpis), opłata do Monitora Sądowego i wpis do KRS (1000 zł), opłata VAT (140 zł). Każda zmiana w KRS, np. w przypadku zmiany adresu, to kolejne 500 zł.

Jeśli będziesz świadczyć usługi online, przydałby Ci się profesjonalny regulamin (~1000 zł). Doradztwo prawne przy wielu pojawiających się kwestiach również może być niezbędne (~200 zł/h).

Consulting
Nie dasz rady wszystkich rzeczy zrobić wewnętrznie w start-upie. No chyba, że masz w zespole specjalistę z każdej dziedziny. Na początek może pomoc w User Experience (~3-4 tys zł), SEO na start (~1000 zł). Do tekstów na stronę albo do sponsorowanego artykułu przyda się dobry copywriter (~300 zł za 2500 znaków). Warto też wiedzieć, co mówią o Tobie użytkownicy (Brand24 od 19 zł/m-c), aby dobrze monitorować swoją markę.

Na pewno jest jeszcze coś, o czym zapomniałem…

Nie twierdzę, że powinieneś zaplanować wszystkie wymienione przeze mnie wydatki – część z nich wcale nie musi Ci być potrzebna. Chciałem Ci tylko powiedzieć, że musisz być przygotowany na dodatkowy, niespodziewany koszt. Każdego miesiąca zostaw w budżecie kwotę w wysokości do 10% wszystkich wydatków. Im więcej wydatków masz zaplanowanych, tym więcej niezaplanowanych może Ci się przydażyć, stąd te 10%. To bezpieczny bufor, który pozwoli załatać Ci niespodziewany koszt. A ten się zdarzy, uwierz mi… i warto być na niego gotowym.