Waga łazienkowa przyszłości, już dzisiaj!

Lubię technologie, które do działania nie wymagają mojej uwagi. Po prostu podłączasz i działa – nic nie musisz ustawiać, sprawdzać, poprawiać. It just works! Niestety dzisiaj rzadko spotkać można urządzenia, które nie przytłaczają użytkownika nadmierną liczbą opcji – mistrzem w tym jest Samsung i jego Galaxy S4, który po pierwszym uruchomieniu po prostu powalił mnie liczbą konfiguracji dostępnych w górnej belce. Ale nie o tym miało być. Wróćmy do tytułowej wagi łazienkowej. Jak współczesny świat mógłby zaprojektować taką wagę?

Grzegorz Marczak opisywał ostatnio testy inteligentnej wagi, która rozpoznawała domownika, budowała jego profil, wysyłała dane do chmury, gdzie w prosty sposób można było oglądać swoje postępy w np. zrzucaniu zbędnych kilogramów. Dodatkowo aplikacja mobilna etc. itp. – wiadomo o co chodzi.

Fitbit Aria – waga testowana w Antyweb

Testowana przez szefostwo Antyweb waga byłaby idealna gdyby nie fakt, że codziennie musiałbym ją wyciągać i specjalnie na nią wchodzić. Ot mały problem. Zapytacie zatem jak ważyć się nie wchodząc na wagę? Abracadabra, czytaj dalej…

Zakładam, że przynajmniej raz na dzień korzystasz z łazienki (tylko zakładam). Zakładam również, że myjesz ręce, wiec tak czy siak musisz stanąć przed umywalką – eureka! Każdy (kto się myje) przynajmniej raz dziennie staje przed umywalką. To doskonałe miejsce i czas aby się zważyć. Tylko gdzie tą wagę umieścić? Uwaga… umieścimy ją w podłodze, a dokładnie w płytkach łazienkowych. A wyświetlacz? Na lustrze oczywiście. I waga przyszłości gotowa.

Nie musisz nawet pamiętać aby się ważyć. Wchodzisz, myjesz ręce przed obiadem, myjesz zęby, robisz łazienkową selfie, a waga zbiera odczyty. Wszystko działa w tle, bez naszej uwagi.

Jeśli zastanawiasz się czy coś takiego jest już opatentowane, już śpieszę z odpowiedzią… jest. Zamek do spodni jest opatentowany, wiec taka futurystyczna waga tym bardziej.

Zdjęcie z patentu „Floor tile scale with wall display” US 6781067 B2

Tak czy siak pomysł przedni, co nie?