Telewizja przyszłości przejrzy Cię na wylot

Tak jakoś wychodzi, że gdy mam urlop i mogę spokojnie odłączyć się od sieci, to częściej zaglądam do telewizji. Sam telewizora jeszcze nie posiadam, a od kiedy wyjechałem na studia, jedyny monitor w moim mieszkaniu, to ekran komputera.

Za moich czasów…

Od kiedy do mojego rodzinnego domu po raz pierwszy trafił telewizor, zaobserwowałem kilka ciekawych przemian. Na początku, aby zmienić kanał, a było ich aż dwa, ktoś musiał podejść do odbiornika i nacisnąć przycisk. Potem pojawił się 3 kanał (Polsat) i gdzieś w tym samym momencie trafił do nas odbiornik z pilotem zdalnego sterowania. To był luksus. Talerz od telewizji satelitarnej na dachu pojawił się kilka lat później i niekodowane audycje setek programów z nadajnika Hot-Bird i Astra wdarły się do naszego domu.

W 2005 roku wyjechałem na studia i o telewizji zapomniałem. Od czasu do czasu, kiedy wracam do rodzinnego domu lub nocuję w hotelu, uruchamiam TV i patrzę, co tam ciekawego się dzieje.

Telewizja z Internetem

A dzieje się niewiele. Telewizja to nadal dość pasywne medium. SMS-y lekko przełamały tę jednostronną komunikację, a od niedawna niektóre stacje do swoich programów rozrywkowych wprowadziły wykorzystanie Internetu jako medium komunikacyjnego – można komentować i oceniać różnych uczestników show prosto z telefonu. Mimo to poziom interakcji nadal jest znikomy.

To właśnie smartfony, jak żadna inna technologia, przybliżyły Internet do telewizji. Wcześniej po prostu nie było jak oglądać dwóch ekranów jednocześnie. Od kiedy jeden z nich nosimy w kieszeni, podczas oglądania TV bez problemów możemy buszować w sieci.

Renesans

Moim zdaniem telewizję ciągle czeka jeszcze rozkwit i powiem Wam, jak to będzie wyglądało. Lepiej… część z opisanych poniżej zmian dzieje się już teraz, ale na małą skalę.

TV tylko przez Internet

Dzisiejszy sposób dostarczania sygnału do naszych odbiorników TV ma jedno poważne ograniczenie – jest jednostronny. Tylko do odbiorcy. To dlatego nazywamy telewizory “odbiornikami”. Kiedy cały sygnał będzie dostarczany przez sieć, komunikacja będzie mogła odbywać się w dwie strony, co niesie ze sobą mnóstwo zmian i niekończących się możliwości. Nadajniki naziemne, nawet te nowe cyfrowe, odejdą w niepamięć. Już dziś bym w nie nie inwestował.

Koniec z rozkładówką

Nie widzę żadnego powodu dla którego “program telewizyjny” ma sens. Dlaczego mam czekać na swój serial do 19:00, dlaczego wiadomości nie mogę obejrzeć o 21:00, dlaczego nie mogę oglądać wszystkiego w tym momencie, w którym chcę. Mamy już tego początek: każda z telewizji prowadzi własny serwis VOD: TVP (vod.tvp.pl), TVN (player.pl) i Polsat (ipla.tv). Przegapione wiadomości mogę obejrzeć w sieci. Kolejny krok to całkowita rezygnacja ze sztywnych ramówek, które na samym początku zostaną zastąpione przez inteligentne programatory, które ustawią programy specjalnie pod nasz gust.

TV będzie VOD

Telewizja stanie się wielkim serwisem VOD, gdzie każdy, ale to każdy program nie nadawany “na żywo” będzie dostępny na życzenie użytkownika. Każdy z tych programów będzie pojawiał się w bibliotece na określony czas np. tydzień i będziemy mieli możliwość odtworzenia go dowolną ilość razy.

Programy na żywo

Programy na żywo będa wyglądały jak dzisiejsze transmisje “na żywo” na facebooku. Będziemy wiedzieli, ile osób ogląda dany show i czy moi znajomi oglądają właśnie odcinek na żywo “Mam Talent” czy może “The Voice of Poland”.

Wspólne oglądanie

A skoro już przy znajomych jesteśmy, to wspólne wirtualne oglądanie, chcąc nie chcąc, wkradnie się do naszych salonów. Dorzucenie do ścieżki audio, głosów naszych znajomych (np. podczas transmisji meczu reprezentacji) wydaje się fajnym rozwiązaniem, ale niekoniecznie chciałbym, abyśmy wszyscy dodatkowo transmitowali wideo ze swoich salonów.

TVOD będzie płatne

Dostęp do pełnej wersji biblioteki, w tym odcinków historycznych, pełnych sezonów itp., będzie płatny. Jeśli nie zdążycie obejrzeć programu w określonym czasie dostępności, będziecie musieli zapłacić. To spowoduje, że z TVOD będziemy musieli korzystać na bieżąco, o ile będziemy chcieli zaoszczędzić.

Reklamy

Reklamy oczywiście będą i to ich rozkwit będzie największy w całej tej transformacji. Reklamy przed odtworzeniem programu (tzw. pre-roll), tak jak to mamy obecnie na YouTube, oraz reklamy w trakcie trwania programu (tzw. middle-roll), choć bardziej dopasowane do nas, nadal będą nas męczyć.

Dopasowane reklamy

Sposób dopasowania reklam do widza będzie taki sam jak ten w internecie. To, jakie treści oglądasz, decyduje o tym, jakie reklamy widzisz. Nawet gdy kilka osób korzysta z jednego konta VOD, algorytmy są w stanie wybrać konkretny profil użytkownika. Szybko nauczą się, że dany odbiornik ogląda na zmianę kobieta, mężczyzna i dwójka dzieci, i zaserwują inne reklamy podczas nadawania “M jak Miłość”, a inne podczas “Świnki Peppy”.

Rozliczanie mediów

Rozwój reklamy w TVOD będzie ogromny i szybko przegoni aktualne budżety telewizyjne. Dziś nikt dokładnie nie wie, ile razy dana reklama była obejrzana, kiedy obejrzano ją do końca, i czy ktokolwiek patrzył wtedy na ekran telewizora. W nowej telewizji, dzięki komunikacji dwustronnej dostępnej dzięki internetowi, każdy odbiornik będzie informował reklamodawcę, jaka reklama była obejrzana, ile razy i czy ktoś wtedy siedział przed odbiornikiem. Rozliczane będą oczywiście tylko te obejrzane reklamy.

TV-commerce

Podłączenie swojej karty kredytowej, Apple Pay lub innego dostawcy płatności do platformy VOD pozwoli jednym kliknięciem na smartfonie zamówić oglądany przedmiot. Pamiętacie telezakupy Mango? Wrócą, tylko w innej formie. Dzięki internetowi zobaczycie, który z Waszych znajomych kupił już dany przedmiot i jak go ocenił.

Drugi ekran

Tradycyjne piloty zdalnego sterowania odejdą do lamusa. Po co kolejny kawałek ruchomego plastiku w domu, skoro każdy domownik ma przecież swój własny pilot – smartfon. Część treści dostępne będzie na dwa ekrany równocześnie, np. na dużym ekranie oglądamy show na żywo, a na smartfonie mamy informacje o zawodnikach, aktualną punktację w turnieju, możliwość głosowania – to już się przecież dzieje.

Rewolucja, nie ewolucja

Telewizja odrodzi się na nowo. Wiele z opisanych tutaj funkcji jest już dostępne w innej formie, a w Internecie są już dostępne wszystkie, i powoli z ekranów komputera zaczną one migrować na ekran telewizora. Telewizor będzie kolejnym ekranem dla sieci. Nie będziemy na nim czytać czy przeglądać portali, ale bez problemu obejrzymy dowolną treść wideo. Z dachów domów będziemy mogli ściągnąć te okropne anteny.

Co Wy na to? Podoba Wam się taka telewizja?