WP7 - na razie dziękuję Moja przygoda z Windows Phone zakończyła się szybciej niż myślałem. Wróciłem do Androida z jednego prostego powodu, za bardzo jestem powiązany z ekosystemem Google. Ale zacznijmy od początku... Zanim zdecydowałem się w całości przesiąść na nowy mobilny system od Microsoftu, zrobiłem małe rozpoznanie. Sprawdziłem, czy...

Czytaj dalej

Windows Phone 7 Warszawa została zaatakowana przez marketingowców Nokii. Dosłownie wszędzie natykam się na reklamy najnowszego telefonu fińskiego producenta - Lumii 800. Metro i przejścia podziemnie w centrum Warszawy zostały po prostu oblepione reklamami Nokii. Odwiedzając w sobotę centrum handlowe zauważyłem stanowisko reklamowe Lumii i postanowiłem...

Czytaj dalej

Leasing tabletów w mBanku Logując się na swoje konto w mBanku moją uwagę zwróciła reklama z hasłem "Tablet i darmowy internet mobilny do Twojego eKONTA" . Postanowiłem sprawdzić, co tym razem kombinują Ci bankowcy. Okazało się, że mBank przy współpracy z firmą Aspiro.net (firma z grupy BRE Banku) daje w leasing tablety marki Apple oraz Samsung....

Czytaj dalej

Sprzedaj swój stary telefon Czy masz może w szafie tak stary telefon, że wydaje się, że musiałbyś komuś zapłacić aby go od Ciebie zabrał? Jeśli tak, to mam dla Ciebie świetne rozwiązanie, zrób z niego pożytek i sprzedaj go w Top Dollar Mobile. Jakiś czas temu natrafiłem w sieci na artykuł, który opisywał wejście TDM na rynek polski. Pomysł...

Czytaj dalej

Podsumowanie roku 2011 Czas na podsumowanie minionego roku. W ostatnich 12 miesiącach na blogu pojawiło się  tylko 18 wpisów - tragedia. W poprzednim roku (2010), niepełnym, bo blog powstał w maju, wpisów było 44.  W 2011 roku witrynę odwiedziło 3307 unikalny użytkowników (spadek prawie o 50%), którzy wygenerowali 4326 odwiedzin (6190 odsłon)....

Czytaj dalej

Google Data Centers – Zabezpieczenie złamane

Google pokazało, w jaki sposób chronione są ich data centers, czyli ogromne serwerownie. W krótkim filmiku zaprezentowano 3 główne aspekty bezpieczeństwa: fizyczne bezpieczeństwo serwerowni, ochronę danych użytkowników oraz ciągłość przetwarzania informacji. Zachęcam wszystkich do obejrzenia.

Twórcy filmu, prezentując serwerownie w Moncks Corner w Karolinie Południowej, celowo pokazali nie ten budynek w Google Earth na początku wspomnianego filmiku. Dlaczego? Pewnie dla bezpieczeństwa. Nietrudno było to odkryć, tak samo jako nietrudno było znaleźć prawdziwą lokalizację tego centrum.  Czytaj dalej

Relacja z Centrum Nauki Kopernik

Tak, wybrałem się do Centrum Nauki Kopernik. Po 11 listopada, w piątek, nie może być przecież tych ogromnych, niekończących się kolejek – yyy… myliłem się, były! Ponad 3 godziny spędzone na wietrze, przelotna mżawka… A mimo to zainteresowanie było ogromne. Podobno już o 8 rano ustawiła się kolejka, podczas gdy Centrum otwierają dopiero o 9. Nic dziwnego, ludzie przyjechali z całej Polski. Za nami stała rodzinka, która przemierzyła blisko 300 km, żeby stanąć w 100 metrowej kolejce do Centrum! :) Dlaczego nie otwarto go latem? O godzinie 15 weszliśmy do środka, a ja czułem się jak po maratonie! Na zwiedzanie zostały tylko 3 godziny, Kopernika zamykają o 18. Rzeczy do szafki rach-ciach i biegiem do kas!

CNK nie jest jeszcze ukończone, ale i tak zawiera mnóstwo eksponatów. 3 godziny to stanowczo za mało czasu, aby przeczytać każdą tabliczkę  i „pobawić” się każdą ekspozycją. Spokojnie trzeba by spędzić w Centrum ponad 4 godziny. Naprawdę jest fajnie, oczywiście nie wszystko robi wrażenie,  ale zdecydowana większość wystawy jest bardzo ciekawa.

Nie wiem, co napisano w broszurach, ale moim zadaniem interaktywne eksponaty Centrum kierowane są do 10+ latków. Umiejętność czytania ze zrozumieniem to podstawa, jeśli chce się wynieść z Centrum coś więcej niż tyko czystą dobrą zabawę. Wierzcie mi, że dla większości dzieciaków wciskanie przycisków dla samego podświetlenia to największa zabawa. Mało które z rodziców czytało swojemu dziecku informacje o danym zjawisku. Furorę robiły takie ekspozycje, jak wielkie chomikowe koło, symulatory trzęsienia ziemi i latający dywan, czyli zwykle karuzele. Ale żeby ktoś komuś tłumaczył, dlaczego w tym i tamtym zjawisku dzieje się tak a nie inaczej  - bardzo rzadko!

Jeśli chodzi o dorosłych, to oczywiście również warto zawitać do Kopernika. Zapewniam Was, że znajdziecie niejeden eksponat, na którym się głębiej zamyślicie. A jeśli nie, to z uśmiechem od ucha do ucha będziecie się bawić np. ramieniem robota :] Pamiętajcie, w każdym mężczyźnie jest małe dziecko!

Polecam wszystkim wizytę w Koperniku. Sam zastanawiam się nad kupnem karnetu na cały rok!

PS. Wspomniałem o szafkach na ubrania: ludzie byli tak zamyśleni, że wychodząc, nie wyjmowali dwuzłotówek wrzuconych do zamków szafek. Sprytne dzieciaki zarobiły na tym fortunę :)